poniedziałek, 30 lipca 2012

Wisiorek sutarz - agat

Kiedyś kupiłam kaboszon agat barwiony na piękny błękit. Ale dopiero w domu zorientowałam się, że ma skazę, czarna niewielką kropeczkę. Postanowiłam wykorzystać go do własnego wisiorka. :)

Spodobał mi się wzór ostatnio zrobionego przeze mnie wisiorka, dlatego zrobiłam w identyczny sposób. 
Na ostatnim zdjęciu widać jak kształt kamienia zmienia wygląd tego samego układu sznurków.  





xoxo :)

środa, 11 lipca 2012

wisiorek sutarz - pawie oko

Witajcie, dziś prezentuje wisior wykonany w technice sutarz "Pawie oko". Zrobiłam go na specjalne zamówienie. Dla Pani lubiącej niebieski kolor. 
czarowna biżuteria

Centralny punkt wisiora to pastylka masy perłowej w kolorze błękitu. Wykorzystałam też koraliki toho żółte i błękitne. 


Całość prezentuje się niezwykle delikatnie. 


Tu porównanie do dłoni. Wisior ma ok 7cm długości. 


Jak, ostatnio zauważyła pewna pani spotkana na ulicy, sutarz to praca wymagająca cierpliwości i czasu. 
Ale efekty są piorunujące. :) 
Pozdrawiam serdecznie tą Panią i wszystkich oglądających.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Naszyjnik sutasz - zielona nadzieja

W poprzednim poście pisałam o powstawaniu naszyjnika sutasz. Teraz przedstawiam efekt końcowy.

Naszyjnik zszyłam ze sznurków sutarzowych w kilku odcieniach zieleni w połączeniu z beżem oraz sznurka w kolorze oliwki. 


Kamienie to duże łezki serpentynitu, naturalny kwarc unakin i kwadratowy howlit z brązowymi przebarwieniami. 


Całość, w barokowym stylu, wygląda niezwykle elegancko. 

środa, 27 czerwca 2012

Powstawanie naszyjnika sutasz - zielona nadzieja


Pokaże wam jak zabieram się do tworzenia naszyjnika sutasz. Taki mały tutorial.  Najpierw wybieram kamienie z których ma powstać biżuteria. Następnie rozrysowywuję sobie wstępny projekt. 


Opisuję sobie nazwy kamieni, żeby potem nie szukać czego to użyłam w naszyjniku. :) 


  Igłą spinam kilka wersji kolorystycznych sznurków, żeby wybrać te, 
które najbardziej mi przypadną do gustu.



Dobrze jest robić te same elementy jednocześnie, żeby potem nie zastanawiać się "jak ja zrobiłam tamtą stronę.?" (Szczególnie dotyczy to kolczyków. Łatwiej jest robić oba na raz, niż skończyć jeden a potem zabrać się za drugi. ). Dlatego też przy tym białym howlicie zrobiłam najpierw jeden "ślimaczek" i zaraz potem drugi. 



Jeżeli macie pytania "co i jak" piszcie, chętnie odpowiem. 
Pozdrawiam zaglądające.  
xoxo